28 sty 2012
Rano…
Budząc się dnia 26 stycznia 2012 roku, nie wiedziałem czego się spodziewać. Naprawdę… Gdzieś w głębi wierzyłem, że jednak protesty i wątpliwości zostaną wysłuchane. Miałem nadzieję, że premier nie ulegnie „hakerom”, czy „terrorowi w cyberprzestrzeni”, ale wysłucha młode pokolenie, które licznie wyszło na ulice, by manifestować przeciwko… No właśnie… Przeciwko czemu właściwie protestowaliśmy?
Zanim zacznę, zaproponuję Wam to: Raport z krakowskiej demonstracji anty-ACTA (AS i Est Est)
Poziom wiedzy na temat ACTA przedstawił nam vloger (?) BrzydkiBurak: w tym „filmiku” (z zastrzeżeniem, że mógł manipulować wynikami).
(czytaj więcej…)
24 sty 2012
Prolog
Ten wpis powinienem chyba zakończyć na stwierdzeniu „A nie mówiłem?!”. O ACTA pisałem jeszcze w starej wersji bloga, kiedy to FWiOO wraz z innymi organizacjami pozarządowymi, zainteresowało się świeżo „udostępnioną” treścią umowy. Jeszcze głośniej mówiłem o tym w momencie, kiedy cały świat patrzył na walkę USA z SOPA i PIPA. Pytałem: „A co z ACTA?!”.
Cały Internet huczy od tego, jak to może źle wpłynąć na wolność słowa, etc. Są też sceptycy, którzy uważają, że cały ten szum „oburzonych” spowodowany jest tym, że ktoś jawnie chce zagrozić „polaczkom” dostępu do „darmowego” oprogramowania, czy innych wartości intelektualnych. Jak dla mnie – w obu tych stanowiskach jest trochę prawdy.
(czytaj więcej…)
31 gru 2011
Z okazji zbliżającego się nowego roku chciałbym Wam życzyć:
Kręgosłupa prostości, wzroku niezniszczalności,
Nieskończonego źródła pomysłowości i kreatywności,
Zleceń mnogości i wszystkich przez klientów spłat należności,
Rozwijania swych zdolności i dużo czasu na przyjemności.
04 gru 2011
Witam!
Mam szczerą nadzieję, że po raz ostatni witamy się w ten sposób. Dlaczego?
Dawno, dawno temu powstał pod adresem http://speccode.pl twór podobny do tego. Blog został założony przez młodego, ambitnego młodzieńca, który chciałby zbawiać świat kodem gdyby tylko mógł. No cóż… Nic się od tamtego czasu nie zmieniło pod tym kątem – no może doszło te 1,5 roku stażu, które bardzo dużo mi dało. Pierwszy post datowany był na 27 luty 2010, ostatni zaś na 16 lipca 2010. Plany były bardzo ambitne – dzielić się ze światem jakimiś tipsami z dnia codziennego, może nawet gotowymi rozwiązaniami. Okazało się, że było bardziej filozoficznie aniżeli praktycznie. Bardzo cenię sobie dyskusje za starych czasów, przede wszystkim nt. otwartego oprogramowania. Wykształciły one moje podejście w tej kwestii.
Zostawiamy przeszłość. Zajmijmy się przyszłością. Plan ten sam – tipsy, rozwiązania, przemyślenia, może jakieś pluginy, coś nad czym siedziałem całą noc. W razie czego zawsze mamy kategorię dev/null ;-) Tym razem jednak bez zbędnej presji. Okazuje się, że rynek w jakiś sposób dostrzega i docenia moje umiejętności. Jako freelancer mam trochę roboty, a co za tym idzie nie zawszę znajdę czas na jakieś konstruktywne wpisy (no chyba, że będzie chodzić o narzekanie ;-P).
P.S. Możliwe, że w ramach wykopalisk archiwalnych umieszczę tutaj stare wpisy jako przerywnik od codzienności. Niczego jednak nie obiecuję.